Wielu rodziców zna ten dylemat: matematyka wymaga wsparcia, angielski „trzeba podciągnąć”, ruch jest niezbędny dla zdrowia, a w tle pojawia się jeszcze pytanie o kompetencje społeczne. Tylko… gdzie w tym wszystkim jest dziecko i jego realne potrzeby?
O tym, jak mądrze wybierać zajęcia dodatkowe, opowiada dr psychologii Agnieszka Zielonka w rozmowie z Anią Konstantynowicz.
Dlaczego współpraca jest ważniejsza niż rywalizacja?
Żyjemy w rzeczywistości, która jest szybka, zmienna i nieprzewidywalna. Badania psychologiczne coraz wyraźniej pokazują, że w takim świecie jedną z najważniejszych kompetencji przyszłości nie jest rywalizacja, lecz:
- umiejętność współpracy,
- empatia,
- komunikacja,
- rozwiązywanie konfliktów,
- inteligencja emocjonalna i społeczna.
To właśnie te umiejętności decydują o tym, czy dziecko w przyszłości poradzi sobie w relacjach, w pracy zespołowej i w sytuacjach trudnych.
Nie oznacza to, że sport, teatr czy zajęcia indywidualne są niewłaściwe. Wręcz przeciwnie. W piłce nożnej i w teatrze również rozwija się współdziałanie. Kluczowe jest jednak, czy dane zajęcia świadomie budują te kompetencje, a nie tylko skupiają się na wyniku i rywalizacji.
Czy zapisywać dziecko na wszystko?
Matematyka, angielski, sport, muzyka, robotyka, korepetycje… oferta jest ogromna. Łatwo wpaść w pułapkę przeładowania grafiku dziecka.
Warto zadać sobie jedno proste pytanie:
Skoro dorosły pracuje 8 godzin dziennie, to ile „pracuje” dziecko?
Szkoła + zajęcia dodatkowe potrafią przekroczyć bezpieczny poziom obciążenia. Dlatego zamiast próbować „zmieścić wszystko”, lepiej:
- Zastanowić się, co jest teraz naprawdę najważniejsze.
- Zapytać dziecko, co ono chciałoby wybrać.
- Poszukać alternatywnych form wsparcia (np. angielski w grach, ruch w zabawie).
Dziecko, które ma poczucie wpływu na decyzję, buduje:
- poczucie sprawstwa,
- poczucie własnej wartości,
- większą motywację do uczestnictwa.
Dziecko nieśmiałe – jakie zajęcia wybrać?
To jeden z najczęstszych dylematów. Dziecko nieśmiałe, wycofane, unikające grupy. Naturalna pokusa rodzica? Zapisać na zajęcia indywidualne, by czuło się komfortowo.
Tylko czy chodzi o komfort… czy o rozwój?
Jeśli dziecko już dobrze funkcjonuje w relacji jeden na jeden, warto nie wzmacniać tylko tej kompetencji, ale delikatnie rozwijać umiejętność bycia w grupie.
Tu świetnie sprawdzają się zajęcia, które:
- uczą rozpoznawania emocji,
- uczą wyrażania emocji,
- ćwiczą współpracę,
- rozwijają inteligencję społeczną,
- pozwalają działać częściowo indywidualnie, częściowo w grupie.
To daje fundament, który później procentuje we wszystkich innych aktywnościach.
Co zrobić, gdy dziecko nie chce chodzić na zajęcia?
Zamiast od razu decydować „za dziecko”, warto najpierw zapytać:
Dlaczego nie chcesz chodzić?
Często za oporem kryje się:
- lęk,
- wcześniejsze złe doświadczenie,
- niepewność,
- niedopasowanie zajęć do temperamentu.
Dziecko towarzyskie i ekspresyjne odnajdzie się w teatrze, sporcie zespołowym, dramie.
Dziecko wrażliwe i indywidualistyczne może zacząć od zajęć bardziej spokojnych (np. programowanie), a dopiero później przejść do form grupowych.
Kluczem jest dopasowanie zajęć do temperamentu, a nie do mody czy oczekiwań dorosłych.
Kompetencje miękkie jako fundament rozwoju
Coraz więcej mówi się o tym, że:
umiejętność regulacji emocji, samoświadomość i współpraca to fundament zdrowia psychicznego dziecka.
Dziecko, które:
- rozumie swoje emocje,
- potrafi je nazwać,
- potrafi współpracować,
- potrafi rozwiązywać konflikty,
lepiej radzi sobie:
- w szkole,
- w relacjach,
- w stresie,
- w sytuacjach nowych i trudnych.
To nie jest „dodatek” do rozwoju. To jego podstawa.
Jakie zajęcia łączą te wszystkie elementy?
Są takie formy zajęć, które jednocześnie:
- wspierają pracę indywidualną,
- uczą współpracy w grupie,
- rozwijają samoświadomość,
- uczą samoregulacji,
- budują empatię i komunikację.
Tak skonstruowane są programy realizowane w Emotka, których autorką jest dr Agnieszka Zielonka.
To zajęcia, w których odnajdują się:
- dzieci towarzyskie i przebojowe,
- dzieci nieśmiałe i wycofane,
- dzieci potrzebujące pracy indywidualnej,
- dzieci, które uczą się funkcjonować w grupie.
Bo rozwój zaczyna się od samoświadomości, a kończy na współdziałaniu.
Najważniejsze pytanie, które warto sobie zadać
Zamiast pytać:
„Na jakie zajęcia zapisać dziecko?”
lepiej zapytać:
„Jakich kompetencji moje dziecko najbardziej potrzebuje, by dobrze odnaleźć się w świecie?”
Bardzo często odpowiedzią nie jest kolejna godzina matematyki czy angielskiego, ale przestrzeń do nauki bycia z innymi i ze sobą.
Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy: